Piątkowy wieczór w Wiśle upłynął pod znakiem pierwszych skoków mężczyzn - treningowych, a następnie w kwalifikacjach. Wniosek, jaki można wysnuć na ich podstawie jest taki, że weekendowe konkursy z całą pewnością będą emocjonujące. Kto radził sobie najlepiej? Jak wypadli reprezentanci Polski?
Rywalizacja o triumf w kwalifikacjach przebiegła ciekawie i po części także niespodziewanie. Aż 133 metry osiągnął Ryoyu Kobayashi i dość wyraźnie odstawił konkurentów. Ci z kolejnych miejsc to: Austriak Daniel Tschofenig (128 m) oraz Francuz Valentin Foubert (130 m). Nie powiodło się skaczącym na koniec dnia Słoweńcom - Domenowi Prevcowi i liderowi klasyfikacji generalnej Anze Laniskowi, którzy znaleźli się poza czołową "10".
- Jestem trochę zaskoczony, ale szczęśliwy. Czuję, że mogę skakać jeszcze lepiej i cieszyć się tym - mówił Kobayashi.

Najlepiej z Polaków zaprezentował się Piotr Żyła - 13. po skoku na 128 m. Na 20. miejscu serię zwieńczył Paweł Wąsek (125 m). Awans na sobotę zdobyli również: Dawid Kubacki (22. - 124 m), Maciej Kot (23. - 126,5 m) i Kacper Tomasiak (124,5 m).
Eliminacyjnego "sita" nie przebrnęli dziś z biało-czerwonych: Kamil Stoch (118,5 m), Aleksander Zniszczoł (118 m), Adam Niżnik (111 m), Klemens Joniak (110 m) i Jakub Wolny (108 m.).
Kwalifikacje zostały poprzedzone seriami treningowymi. Wygrali je odpowiednio: Domen Prevc ze Słowenii (132,5 m) oraz Philipp Raimund (131,5 m). Z polskich reprezentantów najwyższe lokaty zdobyli: Kacper Tomasiak (124 m i 22. miejsce w I serii) oraz Paweł Wąsek (126 m - 13. miejsce w II serii).
Start sobotniego konkursu na skoczni HS-134 im. Adama Małysza nastąpi o godzinie 14:45. Godzinę wcześniej przewidziano serię próbną.
